Kontynuuję swoją opowieść o błędach jakie popełniłem w inwestowaniu. Jest to druga część. Zachęcam do przeczytania. 


Szkolenia z inwestowania

Po studiach otworzyłem swoją firmę. Pracuję jako Freelancer praktycznie cały czas przy komputerze.

Pomyślałem, że mogę przy okazji zajmować się inwestowaniem na pół-zawodowo. Może DayTrading?
Wziąłem więc sprawy w swoje ręce. Zacząłem szukać darmowych i płatnych szkoleń w internecie.
Ukończyłem bardzo wiele z nich. Skupiłem się jednak na samych zagadnieniach technicznych a mniej na psychologicznych.

WNIOSEK

Ze szkoleń zapamiętałem, m.in. że sukces w inwestowaniu zależy:

  • w 60% od naszej psychiki,

  • w 30% od zarządzania kapitałem,

  • a tylko w 10% od systemu wg jakiego handluję.


Oczywiście różnie się podaje ale proporcje są mniej więcej są takie jak powyżej.

Potwierdzam, że każdy początkujący inwestor najlepiej gdyby rozpoczął naukę od szkoleń z psychologii inwestowania.

Trading to trudny i bardzo wymagający zawód. Ludzka natura będzie nam przeszkadzać. Będziemy mierzyć się ze strachem i chciwością. Czasem posiądziemy nadmierną pewność siebie. Innym razem będzie nas ogarniać chęć „odegrania się.” Niezbędne są dyscyplina i konsekwencja. Ja odkryłem, że jestem bardziej spokojnym inwestorem niż DayTraderem. Jest też takie powiedzenie, że kapitał płynie od ktywnych do cierpliwych.


Upadek brokera i ujemne saldo?

 FRANK


Uczyłem się i trenowałem na kontach demo. Obserwowałem rynki. Byłem na bieżąco ale jeszcze nie inwestowałem prawdziwych pieniędzy.

W między czasie wydarzył pamiętny 15 stycznia 2015 roku kiedy to kurs Franka Szwajcarskiego nagle bardzo się umocnił do innych walut na świecie.

Skutkiem tego wydarzenia były m.in. Upadek brokera Alpari UK oraz osiągnięcie ujemnego salda przez niektórych klientów brokerów forexowych w tym w Polsce.

WNIOSEK

Kolejny raz kiedy wydawało mi się, że już praktycznie nic nie może mnie zaskoczyć w inwestowaniu bo przecież przeczytałem już tyle książek i ukończyłem sporo szkoleń to dzieje się coś takiego jak z kursem Franka Szwajcarskiego (Czarny Łabędź).

Nauczyłem się, że może upaść broker oraz że można mieć ujemne saldo u brokera! Czyli nie dość, że można stracić swój kapitał to trzeba jeszcze dopłacić!

Na szczęście zdarzenie to miało miejsce kiedy się uczyłem i trenowałem na kontach demo. Tak więc trzeba pamiętać aby nie trzymać wszystkich pieniędzy przeznaczonych na inwestycje na kontach brokerów czy na giełdach – nawet "najbardziej pewni" mogą upaść.



Dywersyfikacja i Opcje

 OPCJE


Poznałem i wdrożyłem w życie praktyczną zasad zarządzania kapitałem. 
Na inwestycję przeznaczam 10% swoich miesięcznych przychodów. 
Tak uzbierany kapitał również dzielę na mniejsze części. 
Na inwestycję w konkretny walor przeznaczam ok 1% kapitału inwestycyjnego.

Czyli jeśli coś nie wypali to nie wpłynie to znacząco na mój status majątkowy. W ten sposób zarządzam kapitałem. 

Teoretycznie wszystko wygląda ok. Wystarczy tylko inwestować odpowiednie kwoty i jesteśmy chronieni przed dużym spadkiem wartości portfela w przypadku nietrafionej inwestycji. Przykład na moim koncie IKE – kurs spółki na giełdzie spadł o 90% w kilka tygodni. Chodzi konkretnie o spółkę Fachowcy ale o tym może kiedy indziej.

Dodatkowo dywersyfikuję swoje inwestycje np. cześć osiadam w akcjach, obligacjach a część w kryptowalutach. Dopowiem, że dywersyfikacja to różnicowanie walorów w portfelu i ma ona na celu zmniejszenie ryzyka. Coś w stylu "nie trzyma się wszystkich jajek w jednym koszyku". Jednak przez dywersyfikację zmniejsza się także prawdopodobieństwo większego zysku.


Dlaczego poruszam temat dywersyfikacji?

Ponieważ jako średnio-zaawansowany inwestor nie pomyślałem, że może należałoby dywersyfikować też instrumenty jakich się używa a nie tylko walory. Chodzi mi konkretnie o opcje waniliowe na ETFy i Indeksy.

Uczyłem się używania nowego i mało znanego jeszcze w Polsce instrumentu jakim są Opcje. Byłem na szkoleniu z opcji na poziomie podstawowym. Okazało się, że za wcześnie rozpocząłem handel nie poznawszy dokładnie tego instrumentu. Był taki moment, że dosyć dużo walorów w jakie inwestowałem były opcjami. Mimo iż były zdywersyfikowane i nie skorelowane ze sobą to jednak wszystkie były opcjami.

Opcje kupowałem na długi termin ok 6-12 miesięcy dlatego o błędach jakie popełniłem dowiedziałem się dopiero gdy zbliżał się czas ich wygasania. Do tego czasu zdążyłem akupić ich pewną ilość.

Ta niewiedza kosztowała mnie - uwaga... ok. 30% całego mojego portfela inwestycyjnego! 

WNIOSEK

Należy dywersyfikować też instrumenty a nie tylko walory.
Nie ma co za wcześnie próbować nowych rozwiązań - lepiej się doszkolić. 
Proponuję stopniowo wdrażać się w nowości i korygować na bieżąco swoją wiedzę i działania.

 

 

PODSUMOWANIE

Jak widać popełniałem błędy od najprostszych do bardziej zaawansowanych.

Wiem, że czekają mnie kolejne ale mam nadzieję, że większość już za mną.

Dobrze jest też wymieniać się doświadczeniami z innymi inwestorami bo być może ktoś już wcześniej popełnił jakiś błąd, o którym nie pomyśleliśmy i podzieli się tym z nami. W ten sposób skorzystamy z jego doświadczenia.

 

 

 


Jeśli spodobał Ci się artykuł i doceniasz moją pracę
proszę kliknij poniżej aby przesłać napiwek przez LN


  Wyślij Napiwek